środa, 6 czerwca 2012
Cisza
Cisza ... tak cicho ... pozwalam myślą swobodnie biec po mojej głowie ...czekam... czekam na tą która pozwoli mi się pozbierać. Czekam na jakiś sygnał , jakiś znak który pomoże mi wstać i pójść. Pójść gdziekolwiek bo w ciszy dojrzewa moje prywatne zło. Moja dojrzałość emocjonalna jest już na tyle dorosła że potrafię sama rozgraniczyć czego chcę a czym się brzydzę. Choć niewidzialna w tłumie ludzi, wszystko widzę wyraźniej niż kiedykolwiek.
wtorek, 5 czerwca 2012
Morda w kubeł !!!
Naprawdę nie musisz nic mówić ... Wystarczy byś był przy mnie... rozumiał mnie i wspierał. Ale jak mnie już zostawiłeś to morda w kubeł! I nie zdziw się że gdy się odezwiesz to będę miała Cię i twoje problemy głębooooko w dupie bo kim ja do cholery według ciebie jestem ??
Co jest ?
Świetnie... i nagle rzeczywistość zaczęła napierdalać mnie pięściami nie dając mi szans na najmniejszy odpoczynek. Bosko. Zobaczyłam łzy w jego oczach i choć chciałam zrozumieć jego wyraz twarzy zostałam sam na sam ze wspomnieniami ... nie umiem pozbyć się jej widoku i jego zakłopotanie mam cały czas przed oczami ... myślałam ze coś nas łączy (mimo tego ile nas dzieli) Choć siedzieliśmy w milczeniu nie czułam żadnego zakłopotania , miałam wrażenie jakby on nigdy mnie nie odstępował na krok ... jakby był częścią mojego życia czułam się tak jakby to była naturalna rzecz że sobie siedzimy i milczymy . Po czym on powiedział ze mu głupio bo nie ma o czym ze mną rozmawiać , nie wie co mówić , o czym ... wszystko pękło jak bańka mydlana a ja poczułam ze już nic... już NIC nas nigdy nie połączy. Udawałeś ze mnie nie ma rozmawiając z moją siostrą i poczułam sie jakbym była dla ciebie nikim. Poszedłeś a ja nie umiem sobie ze sobą poradzić. Nie potrafię bo nie wiem co czuje i nie wiem co się ze mną dzieje !
SAIL
This is how i show my love
I made it in my mide because
I blame it on my A.D.D baby
This is how an angel dies
[...]
poniedziałek, 4 czerwca 2012
chwila
''Nie odnajdzie więcej nas ta sama chwila.
Niech każdy ten dzień dodaje nam sił,
może znajdziemy siebie znów.''
środa, 16 maja 2012
Loser like Me
You may think that I’m a zero,
But hey, everyone you wanna be,
probably started it off like me!
You may say that I’m a freak show!
But hey, give just a little time,
I bet you gonna change your mind!
Bridge:
All of that dirt you've been throwin' my way,
It ain’t so hard to take!
That’s right!
Cause I know one day you’ll be screaming my name,
And I’ll just look away!
That’s right!
Chorus:
Just go ahead hate on me, run your mouth,
So everyone can hear!
Hit me with the worst you’ve got knock me down,
Baby, I don’t care!
Keep it up, soon enough you'll figure out, you wanna be, you wanna be
A loser like me!
A loser like me!
Chorus:
Push me up against the locker,
And hey, all I do is shake it off!
I’ll get you back when I’m your boss!
I’m not thinking about you haters,
Cause hey, I could be a superstar!
I'll see you when you wash my car!
Bridge:
All of the dirt you've be throwin' my way,
It ain’t so hard to take!
That’s right!
Cause I know one day you’ll be screaming my name,
And I’ll just look away!
That’s right!
repeat chorus
Hey you, over there,
Keep the L up in the air!
Hey you, over there,
Keep the L cause I don’t care!
You can throw your sticks
And you can throw your stones,
Like a rocket just watch me go!
L.O.S.E.R! I can only be who I are
Chorus: (x2)
Just go ahead, hate on me and run your mouth,
So everyone can hear!
Hit me with the worst you’ve got knock me down,
Baby, I don’t care!
Keep it up, soon enough you'll figure out,you wanna be, you wanna be
A loser like me!
A loser like me!
poniedziałek, 14 maja 2012
???
Co mam zrobić ??
Jestem podana kapryśnemu losowi na tacy : przeżuta , strawiona i wysrana przez własnych przyjaciół ...
Proszę...
Jestem wściekła ... !!
Po prostu ciągle czuje się raniona i mam już dość ...
Nie rozumiem dlaczego jak się wali to wszystko ??
Bez kurde żadnego wyjątku ...
Proszę ... niech jutro spotka mnie coś miłego ...
Błagam :(
Po prostu ciągle czuje się raniona i mam już dość ...
Nie rozumiem dlaczego jak się wali to wszystko ??
Bez kurde żadnego wyjątku ...
Proszę ... niech jutro spotka mnie coś miłego ...
Błagam :(
''Anioły śmierdzą potem,
Żrą kiełbasę,
Mają w dupie żywych''
~Coma~
czwartek, 10 maja 2012
.
Jakoś sobie radze ... Brakuje mi osoby która by stanęła za mną i poparła to co chcę zrobić ... osoby która by zrozumiała to jak się czuje mimo ze ja sama nie do końca to rozumiem. Potrzebuje kogoś kto mnie przytuli i powie ze będzie ok i ze jakoś sie pozbieram ... ze pomoże mi sie pozbierać ... Każdemu człowiekowi potrzebny jest przyjaciel bo brak przyjaźni zmienia.
niedziela, 6 maja 2012
Ty z nią
Jestem na siebie wściekła. Nienawidzę się za to że nie potrafiłam cie kochać. Nienawidzę się za to że pozwoliłam ci odejść nie zdając sobie sprawy z tego że kiedyś naprawdę przestaniesz mnie kochać. Byłeś jedyną osobą która mnie kochała bezwarunkowo ... czekałeś (ja głupia myślałam ze będziesz czekać aż cie pokocham) ale ile można czekać ?? Nienawidzę się za to że twój widok z nią doprowadził mnie do szału. Nienawidzę sie za to że nie potrafię cie pokochać tak żeby o ciebie walczyć . To jest paradoks mojej miłości bo mimo tego ze kocham cie tak bardzo nie potrafię pokochać.
Zawsze będziesz dla mnie bardzo ważny :(
Poczułam się zdradzona... nie wiem czemu ale czuje się tak jakby ktoś mi wbił nóż w plecy.
Poczułam się zdradzona... nie wiem czemu ale czuje się tak jakby ktoś mi wbił nóż w plecy.
sobota, 5 maja 2012
.
Czuje się okropnie ... jakbym wszystkich straciła w tym samym czasie... jak gdybym stała obok swojego życia patrząc kto pieprzy mi resztki szczęścia i normalności nie potrafiąc nic na to poradzić. Okropnie wściekła bo nie mam zamiaru naprawiać niczego a nikt inny tego za mnie nie zrobi. Wina leży tylko po mojej stronie bo za długo lekceważyłam i nie potrafiłam (lub nie chciałam) zobaczyć jakie zdanie na mój temat mają moi przyjaciele.
...
Przyjażń to sztuka
żałiję, ze nie posiadam
magicznej mocy tworzenia przyjaźni.
nie mam...
przyjaźń nie jest czymś,
co działa ściśle według reguł,
których możemy sie nauczyć.
przyjaźń i miłość jest sztuką,
ale nie rodzajem sztuki komercyjnej
nastawionej na tani i szybki efekt.
przyjaciele to indywidualisci,
którzy dobrowolnie ryzykują bycie
z innymi - to ludzie, dla których
dzielenie sie swoja unikalną osobowością
i radosć przebywania ze sobą nawzajem
jest efektem wspólnej decyzji.
bez przyjaciół nie jesteśmy w pełni ludźmi.
przyjaciółmi musimy być i przyjaciół musimy mieć.
David Sammons
Przyjaciele... dlaczego ??
przyjaciele sie spotykają
aby sie lepiej poznać i pokochać
każdy jest dla przyjaciela
otwartą księgą
przyjaciele są szczęśliwi
gdy sie spotykają,
mówią sobie wszystko
kim są i czym żyją.
Trzeba odbyć długą drogę aby żyć uczuciami
przyjaźni i miłości aż do najwyższych możliwości
kochać sie wzajemnie oznacza
dawać życie jeden za drugiego
jest to ideał piękny
i jednocześnie tragiczny
doświadczenie głębokich radości
i przenikliwych cierpień.
Luciano Cian
niedziela, 29 kwietnia 2012
przyjaźń
,,Przyjaciel to dla mnie ktoś, komu mogę bezgranicznie zaufać, kto zawsze będzie miał dla mnie czas, a spędzanie go ze mną będzie mu sprawiać przyjemność, ktoś komu mogę powiedzieć o wszystkim, wyżalić się, poopowiadać o niczym, a on zawsze mnie wysłucha i nie będzie tym znudzony, nie wspominając o tak oczywistych cechach, jak dotrzymywanie sekretów, wspieranie, obrona, itd. Mógłbym tak wymieniać cały czas - i właśnie o to chodzi. Jeśli ktoś chciał być moim przyjacielem musiał przejść pewną drogę: znajomy-kolega-kumpel-przyjaciel.[...]Najgorsze jest dla mnie to, że są osoby, które nawet z nożem wbitym w plecy potrafią wybaczyć swojemu oprawcy. Jedna taka sytuacja - niby każdy zasługuje na przebaczenie i drugą szansę, mimo że dla mnie to już jest coś nie tak.[...]Stworzyłem też sobie pewien sposób myślenia, który jedni popierają, inni krytykują, a inni na początku potępiają, a później coś jednak w nim dostrzegają. Wytłumaczę to na tytułowej przyjaźni. Jeśli twój "przyjaciel" wycina ci takie numery, o których wspomniałem wcześniej, to dla mnie ta przyjaźń nie istniała nigdy. Nieważne, że kiedyś było między wami dobrze. Jeśli taki ktoś był zdolny zrobić coś takiego, to w zasadzie nigdy nie był twoim przyjacielem, bo nie spełniał kryteriów bycia przyjacielem - m.in. bezgranicznego, dożywotniego zaufania. Mimo, że byłeś przekonany o jej istnieniu, to: nie ma przyjaciela - nie ma przyjaźni. Trochę 'ostry' sposób rozumowania, ale każdy ma swój. ''
Wiesz ... przyjaźń to coś pięknego. Ale jeśli ktoś kiedyś zrobił coś co zaowocowało ,,przerwaniem przyjaźni'' to tak naprawdę przyjacielem nigdy nie był . No bo to nielogiczne przyjaciel to osoba która cie akceptuje , kocha , rozumie. Bezgranicznie można jej ufać i swobodnie i bez namysłu powierzyć własne życie w jej ręce. Niemożliwością jest żeby taki człowiek czegoś dla ciebie nie zrobił. Niemożliwe żeby chciał przerwy lub rozstania. Niemożliwe żeby się z tobą nie spotykał lub przestał utrzymywać z tobą kontakt. Jeden przyjaciel żyje dzięki drugiemu. Więc jeśli mam przyjaciela to na całe życie w innym wypadku to tylko kolejny człowiek na mojej drodze. Nie da się powiedzieć ,,miałem kiedyś przyjaciela'' lub ,,mój były przyjaciel'' to NIELOGICZNE!!! lepiej powiedzieć ,,człowiek którego uważałem za przyjaciela''. Przyjaciel popełnia błędy ale nie takie których nie da się zaakceptować i wybaczyć .
czwartek, 26 kwietnia 2012
...
Cisza przyjacielu, rozdziela bardziej niż przestrzeń . Cisza przyjacielu nie przynosi słów, cisza zabija nawet myśli.
wtorek, 24 kwietnia 2012
środa, 18 kwietnia 2012
...
Jak to jest, że tęskni się za czymś czego się tak naprawdę nigdy nie miało ?
Dostałam chyba tylko przez zwykły przypadek coś co nie było mi pisane lecz nie umiem pogodzić się z tym, ze już nic nie da się zrobić, że już nigdy tego nie odzyskam. Zostałam obdarowana twoim czasem... twoim dotykiem, uściskiem dłoni. Przez pewien okres czasu mogłam swobodnie z tobą rozmawiać o wszystkim i mogłam z tobą milczeć. Tylko ty i ja... Mogłam na ciebie czekać ze świadomością, że się zjawisz i że przez tą jedną spędzoną z tobą chwilę będę naprawdę szczęśliwa. Gdy wracałeś do domu wiedziałam że wrócisz i znów pozwolisz mi być szczęśliwą i ważną. Miałam poczucie ze jestem w twoim życiu kimś istotnym, kimś komu możesz zaufać i komu możesz się zwierzyć... co gorsza ja tobie ufałam jak nikomu innemu.
Tylko przez ten pewien okres czasu dawałeś mi szczęście, ale jak już wspomniałam dostałam to szczęście przez czysty przypadek i choć to pojmuje mam do ciebie żal i nie umiem się pogodzić z twoją nieobecnością.
In spite of everything do not let me go
Please...
niedziela, 15 kwietnia 2012
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
***
Nic nie powiedziała... On po prostu zauważył że coś jest nie tak ... Tak po prostu to zobaczył jakby miała to wypisane na twarzy choć przez kilka miesięcy nawet jej najbliższa przyjaciółka nie zauważyła że coś jest nie tak jak powinno. A on ?? Znał ją chwile. Dla niej był nikim. Kilka tygodni wystarczyło... zwrócił na nią uwagę i chciał pomóc. Myślę że bardzo pomógł nawet jeśli efekty dla świadków są nie widoczne ... Myślę że w jej głowie zrobił zamęt ale sercu dał spokój.
Sądzę że to jest (mimo pozorów) ideał przyjaciela.
To właśnie drobiazgi określają prawdziwe relacje i dzięki nim dostrzegamy intencje i uczucia.
Dzięki nim kochamy i nienawidzimy. Jesteśmy wdzięczni i mamy żal.
A ty tylko mnie trzymaj i nigdy nie puszczaj !! Bądź przyjacielem ... prosze.
niedziela, 8 kwietnia 2012
noc
Zapomniałem nakręcić czas
I zapomniałem rozpocząć nowy dzień
W zagubionej przestrzeni trwam
Cały świat płynie obok gdzieś
A może ja jestem opowieść
Zmęczonych ust
Znudziłem się Bogu
W połowie, w połowie
Nie ma już nic
Nie ma już nic
Nie ma już nic po tamtej stronie
Nie ma już nic
Nie ma już nic
Nie ma już nic za ścianą powiek
Nie potrafię dokończyć spraw
I nie potrafię wypełnić własnych słów
Jutro zginie ostatni ślad
Zapomnicie że byłem tu
A może ja jestem opowieść...
Nie ma już nic...
Jeszcze raz mógłbym zmienić kształt
Rozpiąć skrzydła i frunąć nie zważając na strach
Jeszcze raz, przecież sposób znam
Tylko nie mam już siły
Tylko nie wiem jak
Nie ma już nic...
Subskrybuj:
Posty (Atom)








