niedziela, 29 kwietnia 2012

czwartek, 26 kwietnia 2012

...

Cisza przyjacielu, rozdziela bardziej niż przestrzeń . Cisza przyjacielu nie przynosi słów, cisza zabija nawet myśli.

wtorek, 24 kwietnia 2012

środa, 18 kwietnia 2012

...

Jak to jest, że tęskni się za czymś czego się tak naprawdę nigdy nie miało ?

Dostałam chyba tylko przez zwykły przypadek coś co nie było mi pisane lecz nie umiem pogodzić się z tym, ze już nic nie da się zrobić, że już nigdy tego nie odzyskam. Zostałam obdarowana twoim czasem... twoim dotykiem, uściskiem dłoni. Przez pewien okres czasu mogłam swobodnie z tobą rozmawiać o wszystkim i mogłam z tobą milczeć. Tylko ty i ja...  Mogłam na ciebie czekać ze świadomością, że się zjawisz i że przez tą jedną spędzoną z tobą chwilę będę naprawdę szczęśliwa. Gdy wracałeś do domu wiedziałam że wrócisz i znów pozwolisz mi być szczęśliwą i ważną. Miałam poczucie ze jestem w twoim życiu kimś istotnym, kimś komu możesz zaufać i komu możesz się zwierzyć... co gorsza ja tobie ufałam jak nikomu innemu. 

Tylko przez ten pewien okres czasu dawałeś mi szczęście, ale jak już wspomniałam dostałam to szczęście przez czysty przypadek i choć to pojmuje mam do ciebie żal i nie umiem się pogodzić z twoją nieobecnością.


In spite of everything do not let me go
Please... 

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

***

Nic nie powiedziała... On po prostu zauważył że coś jest nie tak ... Tak po prostu to zobaczył jakby miała to wypisane na twarzy choć przez kilka miesięcy nawet jej najbliższa przyjaciółka nie zauważyła że coś jest nie tak jak powinno. A on ?? Znał ją chwile. Dla niej był nikim. Kilka tygodni wystarczyło... zwrócił na nią uwagę i chciał pomóc. Myślę że bardzo pomógł nawet jeśli efekty dla świadków są nie widoczne ... Myślę że w jej głowie zrobił zamęt ale sercu dał spokój.
 Sądzę że to jest (mimo pozorów) ideał przyjaciela. 




To właśnie drobiazgi określają prawdziwe relacje i dzięki nim dostrzegamy intencje i uczucia.
Dzięki nim kochamy i nienawidzimy. Jesteśmy wdzięczni i mamy żal.
A ty tylko mnie trzymaj i nigdy nie puszczaj !! Bądź przyjacielem ... prosze.

niedziela, 8 kwietnia 2012

noc

Zapomniałem nakręcić czas
I zapomniałem rozpocząć nowy dzień
W zagubionej przestrzeni trwam
Cały świat płynie obok gdzieś

A może ja jestem opowieść
Zmęczonych ust
Znudziłem się Bogu
W połowie, w połowie

Nie ma już nic
Nie ma już nic
Nie ma już nic po tamtej stronie
Nie ma już nic
Nie ma już nic
Nie ma już nic za ścianą powiek

Nie potrafię dokończyć spraw
I nie potrafię wypełnić własnych słów
Jutro zginie ostatni ślad
Zapomnicie że byłem tu

A może ja jestem opowieść...

Nie ma już nic...

Jeszcze raz mógłbym zmienić kształt
Rozpiąć skrzydła i frunąć nie zważając na strach
Jeszcze raz, przecież sposób znam
Tylko nie mam już siły
Tylko nie wiem jak

Nie ma już nic...



sobota, 31 marca 2012

I nie wiedzieć czemu zawsze gdy podchodzimy do szczęścia ono daje nam w twarz ... Parszywy uśmiech na jego ustach uświadamia nam jacy byliśmy naiwni ... Szczęście to fałszywa istota ... Woła nas żebyśmy podeszli a potem ?? Potem jesteśmy sami ze sobą pośrodku czterech ścian ... żadnych okien ani drzwi ... 




Uważaj ... Bo nie umiem wybaczać a urazę chowam głęboko w sercu... nie jestem idealna i ciężko mi jest żyć dalej bo trudno mi uwierzyć drugi raz w człowieka...

czwartek, 29 marca 2012

...

Chciałabym żebyś czegos oczekiwał ... żebyś chciał cokolwiek ... Żeby było tak ze oboje wymagamy ... Ja wymagam ale nie ma odzewu... nic ode mnie nie potrzebujesz... nie chcesz mojego czasu ... mojej pomocy ... rozmów ze mna ... jestem ci nie potrzebna ... Czy ja wgl dla ciebie jestem ??

środa, 28 marca 2012

Yhy

Będę sie uśmiechać. I udawać ze wszystko jest ok bo tego ode mnie oczekujecie ... Mam udawać ze nie przeszkadza mi ze on o mnie nie pamięta a ona nie ma czasu bo jest już do końca życia zajęta swoim chłopakiem. Przyjaciele. Dzięki !

sobota, 24 marca 2012

Wdzięczność i żal

To takie dziwne uczucie w którym zamiast łez smutku występują łzy wzruszenia. Okazuje sie ze ważny jesteś dla tych których byś o to nawet nie podejrzewał. To takie dziwne. Czujesz sie przez to jeszcze bardziej opuszczony przez przyjaciół i zdajesz sobie sprawę ze na nowo trzeba zrozumieć niektóre relacje.

Beznadzieja. Samotność.
Nagle wielka bliskość z innej strony.
Ból że nie był to kto inny.
Radość ze właśnie to ta osoba.
Wdzięczność i żal.

Łza się kręci w oku. Żałuję że to nie były osoby na które liczyłam ale z całego serca dziękuję że jestem potrzebna i kochana. Inaczej spoglądam na miłość i przyjaźń. Oddanie i wierność. Ludzie nie mają pojęcia co czuje a próbują dawać mi śmieszne rady. Jestem zagadką sama dla siebie wiec jak ktoś może mówić ze mnie zna ??


Dziękuję ze przy mnie jesteś! 
(chociaż pewnie nigdy tego nie przeczytasz... a ja jestem taka okropna i denerwująca) 
Dziękuję!

środa, 14 marca 2012

Dziękuję!!



Ufam Ci 
















Najpiękniejsze słowa jakie usłyszałam... Bo najszczersze jakie usłyszałam... Dziękuję :*

niedziela, 11 marca 2012

Muzyka

Istnieję przez muzykę ... Każda nuta mówi całą mną o tym co w sobie mam , o tym co chce dziś grać. 
Każda melodia opowiada inną historię mojej egzystencji i tylko muzyka wie co mnie zabija, co rani do krwi a co uszczęśliwia. Oddaje pokłony każdej nucie która wyziera z mojego serca i  nucie która do niego trafia. Chce przy niej płakać i śmiać sie do łez. Chce przy niej kochać i nienawidzić. Chce przy niej być !




Nie ma nadzieji... jesteśmy stworzeni by umrzeć ... by cierpieć, codziennie umierając od nowa ...

poniedziałek, 5 marca 2012

I tak to wygląda

Nie wiem co mam zrobić ... nie umiem się pogodzić z tym ze już go nie będzie lecz jednocześnie wiem że on mi nie pozwoli tak po prostu być szczęśliwą. Miałam poczekać ... powiedzieć mu to. Ale nie zanosi się na rozmowę ... wiecznie zajęty udaje ze mnie nie ma. To śmieszne bo choć chodzimy razem do szkoły to wgl sie nie widujemy. Mogłabym sie spytać kogokolwiek jak wyobraża sobie przyjaźń i to jeszcze gdy dwoje ludzi chodzi do tej samej szkoły i sądzę że nie mówili by ze jedna osoba udaje ze drugiej nie ma i że właśnie to jest ok . Nie chce być tylko na chwilę ... gdy nikt nas nie widzi, gdy nikt nie wie ... Czuje sie odrzucana i to jest bardzo przykre uczucie. Wiem ze on tego nie rozumie. Dla niego każdy problem biorę  znikąd (jakby mnie bawiło gdy czuje sie jak gówno) szukam dziury w całym. Nie wytrzymuje ... dzisiaj myślałam ze umrę... przechodziłam ... dwa razy ale żadnej inicjatywy i chęci rozmowy. Zero zainteresowania. On myśli ze słowa ,,to nie jest na telefon'' załatwia wszystko. Po tygodniu jak dzwoni myśli że wszystko jest ok ? Kiedyś już przeżyłam coś podobnego. Udawał ze mnie nie widzi że mnie nie zna. Teraz w szkole też ale ja nie jestem nie widzialna i jeśli sie mnie wstydzi to naprawdę chciałabym żeby mi to powiedział ... bo zniosę dużo ale nie brak szacunku i poniżanie (bo czuje sie poniżana) a gdyby on był przyjacielem to nie pozwoliłby mi sie tak czuć...

środa, 29 lutego 2012

...

Kurcze... stęskniłam się. Tyle się stało. I co dalej? Nic! Tak bardzo chciałam zmienić tą sztuczną relację między nami... tak bardzo... ale nie mam ''mocy'' by tego dokonać... nie zmuszę cię byś zaczął spędzać czas wiec uprzejmie proszę... nie wkręcaj mi kolejnego kitu o tym jaka jestem ważna by potem mnie olać ... nie przeżyję więcej !



***



chciała umrzeć... i za każdym razem gdy była już na krawędzi wołał ją by po kilku chwilach znów ją popchać w to samo miejsce.... i tak w kółko i w kółko... lecz pewnego dnia popchnął ją za mocno ...
Spadła

poniedziałek, 20 lutego 2012

Bo czuję sie jak powietrze

Nie jestem meblem i nie pozwolę się tak traktować, rozumiesz?? Jeśli to za trudne to nie chce mieć z tobą nic wspólnego !!!

Proste !

środa, 15 lutego 2012

Cały ten szit

Próbuję się odnaleźć w tej chorej sytuacji która  zawładnęła moim życie. Chodzę rozdrażniona i przybita... nie umiem znaleźć sobie miejsca. Substytut szczęścia otrzymuje wtedy gdy komuś dojeżdżam. Mam ochotę niszczyć ludzi którzy stają mi na drodze. Jestem niemiła i wredna. Chce skończyć ze sztucznymi uśmiechami i dwulicowością ludzi którzy mnie otaczają. Mam dość tego że każdy sobie słodzi. Chciałabym żyć w świecie gdzie każdy mówi co myśli ... tak po prostu ! Jestem silna ale nie wiem ile tak można ... nie jest dla mnie ważne to by ludzie mnie lubili ale to by nie udawali ! Szanuje ludzi szczerych i takich którzy potrafią powiedzieć ,,nie lubię cie'' Tyle. Męczę się. Czuje się oszukana przez moje środowisko. Przez osoby które są optymalnie blisko. Jest jedna osoba która jest szczera i dla mnie ważna. Trzyma mnie gdy upadam choć pewnie nawet o tym nie wie. Jest mi potrzebny i cenie go za to kim dla mnie jest. Mimo tego że mam ochotę zabić wszystkich ludzi na świecie (często włącznie z nim) to bardzo mu dziękuję ze mnie powstrzymuje. 

poniedziałek, 6 lutego 2012

Sutra serca

Nie napiszę o miłości 
Kolejnej piosenki,
Miłość sama we mnie śpiewać ma. 
Nie chcę prosić o zbyt wiele, 
Nic mi dziś nie potrzeba, 
Doceniam, co z natury mam. 
Wiem jedno, że dostałam więcej niż 
Udźwignąć sama zdołam, więc 
Wysyłam trochę ciepła 
Z mego głosu, z mego serca. Aaa...

Ref: 
Jeżeli jutra nie ma,
Ja nie przestaje śpiewać - 
To moja sutra serca... 
Wyciszam się,
W wodzie umarłam dawno, 
Teraz opadam na dno. 
Pozwalam sobie zniknąć ,
Po prostu brzmię.

Chyba jestem jak ta tafla wody, 
Odbijam w sobie świat 
I wasze biedne głowy. 
Nie staram się was zmieniać, 
Daje słowo, 
Jedno chcę wam dać -
Obdarzyć was swobodą. 
Chcę tylko, żeby wszystko 
Śmiało do mnie zgłaszać, 
Mówić, co jest nie tak, 
Za nic nie przepraszać, 
Nie zaprzeczać, kiedy stwierdzam, że to miłość, 
Nie wątpić w wartość swoją nijak.
Jestem wariatką, komu ufać - jak nie sobie.
Wiem, jeśli czuje... a znalazłam właśnie w tobie 
Odwagę, siłę i intelekt... wątpisz? 
Zobacz, gdzie stoimy... dziś się pod tym podpisz. 

Ref: Jeżeli jutra nie ma...

Żadne słowo 
Nie ma teraz znaczenia,
Nic nie nowego nie odkryję, wiem.
W jednym punkcie 
Z biegiem czasu się zmieniam, 
Nawet pamięć nie zatrzyma mnie. 

Ref: Jeżeli jutra nie ma... 2x 

Więc wysyłam trochę ciepła, 
Wysyłam trochę ciepła. 2x

Caroline... ,,Pustka i przerażenie''

Czuła się jak chodząca porażka ... przegrała... Myślała że jednak coś się zmieni, że Chris coś zmieni... że obije dla siebie się zmienią. Nic się nie stało. Stała się obojętna na to ze on udaje że jej nie widzi(chyba myślał ze ona jest głupia albo ślepa... albo jedno i drugie) że nic go już nie obchodzi. Naprawdę nie wzruszało to Caroline przynajmniej w tej jednej chwili. Jednak zaczynała przestawać ufać sama sobie. Coś dziwnego sie z nią działo i powoli doprowadzało ją to do szału. Łapała się na tym ze widząc szczęście innych ludzi łzy pchały sie do oczu a jednocześnie była tak obojętna na swoje nieprzyjemności. Zostając sama (gdy odłożyła już wszystko co mogło i co celowo zagłuszało jej własne ja, w środku czuła sie pusta. Leżała i wspominała to co działo sie jeszcze tak niedawno a  tak szybko stawało sie odległe ... niestety) 
Pustka i przerażenie ... tylko to czuła w samotności. 

niedziela, 5 lutego 2012

Caroline ...

Caroline mimo tego iż postanowiła sobie ze przestanie mieć potrzeby to czuła się cholernie samotna. Mimo otaczających ją wciąż ludzi, śmiejących się beztrosko była taka samotna. Nikogo tak naprawdę nie obchodziło co ona czuje, z czym przyszło jej się borykać ... bo i po co ? Nigdy nie uważała ze jest strasznie ważna ale teraz poczuła się tak jakby była niewidzialna. Jak mogła pomagać przyjaciółce skoro nie umiała pomóc sobie ?? W sumie to jest jeden do jednego jednego bo w tej przyjaźni jest nie ważne jakie kto ma problemy... najważniejsze są ich własne. Tak... to nie jest dobry sposób i Caroline o tym doskonale wiedziała ale nie chciała robić z tego wielkiej rzeczy... skoro tak ma być to się z tym pogodzi. Przychodzi jednak taki czas kiedy Caroline zostaje całkiem sama... i co wtedy ?? Jak ma sobie poradzić z czymś co już dawno ją przerosło ?? Jeszcze tego nie wie...


 Jej serce milczy choć głośno krzyczeć chce o tym co w nim drzemie !