Potrzebuję inspiracji do życia...
wtorek, 8 stycznia 2013
Brak...
Nie jestem pewna czy te zmiany które odczuwam są ,,na lepsze'' czuję jakby to nad czym pracowałam przez ostatnie miesiące ulatywało mi przez palce... już kiedyś o tym pisałam ... nie mogę zacisnąć dłoni za mocno bo nie chce mieć przy sobie osoby tylko dlatego ze ją do tego zmuszam (nawet jeśli on jest tego nieświadoma). Mam wspaniałego przyjaciela ale czuję że coś jest nie tak ostatnimi czasy... jakby przestało mu zależeć ...znaczy gdy tylko tak pomyślę to wszystko wraca na chwilkę do normy ale potem jest znowu to samo ... taki jakby to określić ... rodzi się między nami brak kontaktu... Nie wiem czy to dobrze oddaje to co teraz się dzieje ale czegoś mi zaczyna brakować... I to drąży pustkę nei tylko w naszej relacji ale również we mnie.
Potrzebuję inspiracji do życia...
Potrzebuję inspiracji do życia...
poniedziałek, 7 stycznia 2013
...
Jestem uzależniona od pewnych osób ... Ciężko jest mi wstać rano gdy wiem ze nie zobaczę mojego przyjaciela dzisiaj a i ciężko mi się żyje ze świadomością że będę musiała cały dzień udawać że jest ok ... nie jest ok gdy nie ma go przy mnie ... po prostu nie... Zrobiłam błąd oddalając się od ludzi... uważałam że nie potrzebny mi nikt inny (nigdy też nie miałam ochoty za bardzo rozmawiać z osobami z mojego otoczenia) ale gdy są dni kiedy zostają sama... Czuję się taka samotna i trochę zawiedziona ... choć pewnie nie mam prawa to jednak tak się czuje.
Boję się że wymagam więcej niż mogę dostać ... trochę zaskoczył mnie fakt ze on nie chce się już ze mną spotykać ... (przynajmniej tak to odczuwam ... że coś się zmieniło) nie wiem jeszcze co ale coś mi się zdaje że kiedyś wyjdzie na jaw co tak naprawdę jest przyczyną tej całej zmiany.
Boję się że wymagam więcej niż mogę dostać ... trochę zaskoczył mnie fakt ze on nie chce się już ze mną spotykać ... (przynajmniej tak to odczuwam ... że coś się zmieniło) nie wiem jeszcze co ale coś mi się zdaje że kiedyś wyjdzie na jaw co tak naprawdę jest przyczyną tej całej zmiany.
niedziela, 6 stycznia 2013
Nasza zagłada
Widziałam film ... bardziej dokument... Nie ukrywam ze poruszył mnie aż nadto...,,Krew w twoim telefonie''
Nie rozumiem tego świata... nieuchronnie dąży do samozagłady... Sami siebie niszczymy... Każdy ma skłonności autodestrukcyjne, świadome lub mniej. Społeczeństwo wydaje masę pieniędzy na bezsensowne bzdury. Nie jestem maniaczką ekologi czy ratowania planety albo dzieci pracujących za gówniane grosze w Kongo na nasze coraz to nowsze telefony komórkowe które za rok przestaną być ,,modne'' ale naprawdę nie długo nie zapanujemy nad szerzącą się niezauważalną przez większość zagładą... Jestem realistką, wiem że nikt z tym konkretnie nic nie zrobi przynajmniej nie na taką skale żeby to pomogło ale kurcze... My wyrzucamy pieniądze, jedzenie, marnujemy wodę a (nam się wydaje ze to jest aż tak daleko ze to nie ma żadnego znaczenia... jest tak daleko ze wyrzucamy to z naszej świadomości nie chcąc wracać do tego nigdy więcej) ludzie naprawdę umierają z głodu... Są terroryzowani i traktowani jak kupa gówna... Sami sobie robimy krzywdę ... poczynając od szkoły i ,,naszych prywatnych wrogów'' kończąc na globalnej zagładzie.
Dlaczego dzieci muszą nosić broń ? A ich matki zostają gwałcone? Ojcowie zabici ? Coś z tym światem jest ostro nie tak... Jeśli ktoś ma czas i odrobinę chęci polecam ten film... Daje do myślenia.
Nie rozumiem tego świata... nieuchronnie dąży do samozagłady... Sami siebie niszczymy... Każdy ma skłonności autodestrukcyjne, świadome lub mniej. Społeczeństwo wydaje masę pieniędzy na bezsensowne bzdury. Nie jestem maniaczką ekologi czy ratowania planety albo dzieci pracujących za gówniane grosze w Kongo na nasze coraz to nowsze telefony komórkowe które za rok przestaną być ,,modne'' ale naprawdę nie długo nie zapanujemy nad szerzącą się niezauważalną przez większość zagładą... Jestem realistką, wiem że nikt z tym konkretnie nic nie zrobi przynajmniej nie na taką skale żeby to pomogło ale kurcze... My wyrzucamy pieniądze, jedzenie, marnujemy wodę a (nam się wydaje ze to jest aż tak daleko ze to nie ma żadnego znaczenia... jest tak daleko ze wyrzucamy to z naszej świadomości nie chcąc wracać do tego nigdy więcej) ludzie naprawdę umierają z głodu... Są terroryzowani i traktowani jak kupa gówna... Sami sobie robimy krzywdę ... poczynając od szkoły i ,,naszych prywatnych wrogów'' kończąc na globalnej zagładzie.
Dlaczego dzieci muszą nosić broń ? A ich matki zostają gwałcone? Ojcowie zabici ? Coś z tym światem jest ostro nie tak... Jeśli ktoś ma czas i odrobinę chęci polecam ten film... Daje do myślenia.
Kontrast
Tak... życie jest jednym wielkim kontrastem... Myślę że wszystkie takie małe ''kontrasty'' które zauważamy wywodzą się z jednego... DOBRO I ZŁO. Jednak nie zawsze potrafimy to odróżnić... czasem zło jest tak podobne do dobra ze nie umiemy(lub nie chcemy) widzieć tego czy tamtego inaczej.
Miłość i nienawiść? Uważam ze przeciwieństwem miłości nie jest (jak to ogólnie się przyjęło) : nienawiść a właśnie obojętność... Przecież można i kochać i nienawidzić... (dużo z nas właśnie czuje tak różne ale nie kontrastujące uczucia) ale nie można kochać i być obojętnym w stosunku do kogoś... tak samo jak nie można kogoś nienawidzić i lekceważyć...
sobota, 5 stycznia 2013
...
Odkąd pamiętam pisałam... jeśli coś mnie bolało ... przeżywałam rozstanie czy zauroczenie, kiedy dowiedziałam się ze miłość mojego życia nie jest odpowiednią osobą bo nie ja Cie kocham a 12letnia dziewczynka którą byłam... widziałam Cię wtedy wyraźnie jako chłopaka z którym chce przeżyć pierwszy pocałunek ... który będzie MOIM księciem z bajki w srebrnej zbroi... Jako już 18 letnia dziewczyna jestem pewna że czas dać za wygraną ... dlaczego to trwało tak długo ? Teraz jednak słowa mi się nie kleją tak jak bym chciała... przed oczami mam pustą kartkę i nie umiem opisać tego co sie dzieje ... nie umiem sobie wyjaśnić tego jak sie czuję... czy coś czuję... ale po ostatnich przeżyciach zobaczyłam siebie w wersji którą stworzyłeś Ty(świadomie lub nieświadomie) ale to zrobiłeś i zabolało bardzo.
środa, 2 stycznia 2013
piątek, 28 grudnia 2012
...
Nie chce się znać ! Jak mogłam to zrobić ? Jak do tego doprowadziłam ? Nienawidzę siebie za to wszystko co się stało! To wszystko nie powinno mieć miejsca... nigdy ! Żałosne ... faceci są po prostu żałośni i obrzydliwi ! To chyba ten moment w którym trzeba się przerzucić na dziewczyny ... Bo oboje jesteśmy winni tyle że ty nie masz żadnych skrupułów a ja ? Kurwa ale gnój !
niedziela, 23 grudnia 2012
coś jest nie tak
Czuję że coś mi ucieka ... coś bardzo cennego i ważnego ... nie potrafię sobie poradzić z tą nieświadomością... czuję się jak dziecko... tak bezradna i bezsilna. Staram się skupić i dowiedzieć co sie dzieje... Nie potrafię sie ogarnąć bo paraliżuje mnie strach że mogłabym stracić to co mam .... Czuję że nasza relacja zaczyna ciec mi przez palce ... nie chce zaciskać rąk ale boje sie że jak tego nie zrobię to mi uciekniesz... Zastanawiam się czy to tylko moje urojenia czy faktycznie coś jest nie tak ale gdyby wszystko było ok to nie czułabym sie tak jakby czegoś mi brakowało ... taka znowu wybrakowana ? Chyba że tu nie chodzi o Ciebie ... Kurwa... ale mam mętlik w głowie ...
niedziela, 16 grudnia 2012
You lost me
Dzisiaj popłynęła ostatnia łza...
Bo kochanie straciłeś mnie...
niestety na zawsze...
And you'll regret it, but it's too late
How can I ever trust you again?
Chorus:
I feel like our world's been infected
And somehow you left me neglected
We've found our lives been changed
Babe, you lost me
How can I ever trust you again?
Chorus:
I feel like our world's been infected
And somehow you left me neglected
We've found our lives been changed
Babe, you lost me
piątek, 14 grudnia 2012
Song 2 you
Nawet nie wiedziałam ile sama miałam do zaoferowania :) Jak ważne jest dla mnie czyjeś szczęście :) Czyjś uśmiech ... nigdy jeszcze nie doświadczyłam takiego poświęcenia z czyjejś strony i staram się być coraz lepsza :) Chcę być lepsza bo warto :)
Nie miałam pojęcia ile mogę oddać ... ile mogę dać ... jak mogę się zmienić...
Nic nie dzieje się bez powodu ... może musiałam najpierw spotkać osobę która mnie zniszczyła żebym teraz mogła być kimś innym ... kimś lepszym :)
Nie miałam pojęcia ile mogę oddać ... ile mogę dać ... jak mogę się zmienić...
Nic nie dzieje się bez powodu ... może musiałam najpierw spotkać osobę która mnie zniszczyła żebym teraz mogła być kimś innym ... kimś lepszym :)
,, I don't wear designer clothes
I don't go to finest schools
But I know
I ain't no fool baby
I may not be a star
I'm not driving the sickest car
But I know
I can make you happy baby
I don't go to finest schools
But I know
I ain't no fool baby
I may not be a star
I'm not driving the sickest car
But I know
I can make you happy baby
***
I'll give you my song
These words to you
Sing you what I feel
My soul is true
I don't have a world
Can't give it to you girl
But, All that I can do
(All that I can do)
Is give the song to you''
These words to you
Sing you what I feel
My soul is true
I don't have a world
Can't give it to you girl
But, All that I can do
(All that I can do)
Is give the song to you''
środa, 12 grudnia 2012
ha !
To może uśmiechnij się ze mną ? Sama się śmiać nie będę ale jak widzę że koło mnie się cieszą to sam ryjek mi się śmieje :) Wiesz że jak na siłę sobie wmówisz ze to będzie dobry dzień naprawdę taki jest :D
Znalazłam w sobie dość odwagi by zacząć znowu żyć i to życie jest coraz lepsze :) Chyba ostatnimi czasy podjęłam szereg zaskakująco dobrych decyzji :)
Brawo dla mnie !
<3
Szczęście :)
Może nie umiem kupić Ci szczęścia pod choinkę ... ale staram sie jak mogę zebyś sie codziennie uśmiechał :) Bo mi to sprawia przyjemność. Moim marzeniem jest spełnić twoje marzenia :) Już się nie umiem doczekać aż zobaczysz swój prezent... Może nie jest to szczęście ale mam nadzieje że dzięki niemu przeżyjemy wspaniałą przygodę z uśmiechem na twarzy :)
Bo chyba to jest właśnie recepta na szczęście ... potrzeba uszczęśliwienia kogoś innego :)
Bo chyba to jest właśnie recepta na szczęście ... potrzeba uszczęśliwienia kogoś innego :)
niedziela, 9 grudnia 2012
Moja miłość nie wie nic ze jest moja...
,,I nic nie powiem jej, broń Boże
Nie powiem nic umyślnie
Bo póki milczę to ją mnożę
Gdy wyznam wszystko pryśnie
Więc nie wyśpiewam mej miłości
Niech nie wie co się dzieje
I nieświadoma swej piękności
Niech w myślach mych pięknieje
Nie powiem nic umyślnie
Bo póki milczę to ją mnożę
Gdy wyznam wszystko pryśnie
Więc nie wyśpiewam mej miłości
Niech nie wie co się dzieje
I nieświadoma swej piękności
Niech w myślach mych pięknieje
W białych zim białych wierszach
Złotych sierpnia pokojach
Moja miłość największa
Nie wie nic, że jest moja
Czas ją syci jak wino
Wyobraźnia upiększa
Moją miłość jedyną
Moją miłość największą''
Ten cytat wrzuciłam już wszędzie ale muszę jeszcze raz ... Mam świadomość ze nieliczni zwracają wgl uwagę w piosenkach na teksty ale to jest takie piękne ... jak się zrozumie te słowa...(każde słowo ma znaczenie) to nie da się przejść obojętnie... po prostu się nie da...
Przyjaźń...
Tyle nowych emocji się urodziło... chyba dorosłam... dojrzałam... zmieniłam światopogląd... Chce być sama... pierwszy raz jestem pewna ze nie chce mieć czegoś tylko żeby na chwile zaspokoić swoje potrzeby... Chce dawać i otrzymywać w zamian... Chce stworzyć prawdziwy związek oparty na przyjaźni i jeśli kiedykolwiek będę coś budować to na 100% ... oddam się cała w to w co będe wierzyć... Chce żeby to sie powoli rozwijało, chce rozmawiać, docierać sie... może to dziwne ale nie chce już mieć chłopaka na chwile... chce zobaczyć w moim partnerze już teraz ewentualnego męża- ojca moich dzieci bo jeśli bym tego nie widziała to po co sie pchać w coś takiego ? Bardzo dziekuję moim rodzicom... i mojemu przyjacielowi...
Wierzę w przyjaźń damsko-męską ale tylko w związku ... Nie można mieć 2 przyjaciół... przyjaciel to osoba z którą chce sie spędzać każdą chwile ... chce sie powiedzieć wszystko, być blisko... i poświęca sie mu faktycznie każdą chwile a jak to zrobić jak jest ich np 2 ? Nie da sie... ja swojego przyjaciela bardzo doceniłam po tym weekendzie. Jestem zaskoczona tym że on szanuje i naprawdę lubi moich rodziców... tym że nadal chce spędzać ze mna czas a tylu rzeczy sie o mnie dowiedział... wiem ze jestem dla niego ważna i nie chce go stracić...
Wierzę w przyjaźń damsko-męską ale tylko w związku ... Nie można mieć 2 przyjaciół... przyjaciel to osoba z którą chce sie spędzać każdą chwile ... chce sie powiedzieć wszystko, być blisko... i poświęca sie mu faktycznie każdą chwile a jak to zrobić jak jest ich np 2 ? Nie da sie... ja swojego przyjaciela bardzo doceniłam po tym weekendzie. Jestem zaskoczona tym że on szanuje i naprawdę lubi moich rodziców... tym że nadal chce spędzać ze mna czas a tylu rzeczy sie o mnie dowiedział... wiem ze jestem dla niego ważna i nie chce go stracić...
Jego plany stają sie moimi planami... Jego ulubiona piosenka moją... Nie wiem już czy na niektóre rzeczy sama wpadłam czy to jego zasługa :)
Wiem ze widze nas obok siebie za 5 i 15 lat...
Wiem ze widze nas obok siebie za 5 i 15 lat...
Zrobiła sie z tego dziwna relacja ale nie oddam jej za nic !
sobota, 8 grudnia 2012
Dziekuję :*
,,Nie powiem nic umyślnie
Bo póki milczę to ją mnożę
Gdy wyznam wszystko pryśnie
Więc nie wyśpiewam mej miłości
Niech nie wie co się dzieje
I nieświadoma swej piękności
Niech w myślach mych pięknieje ''
Bo póki milczę to ją mnożę
Gdy wyznam wszystko pryśnie
Więc nie wyśpiewam mej miłości
Niech nie wie co się dzieje
I nieświadoma swej piękności
Niech w myślach mych pięknieje ''
Nie pozwolę zniszczyć tego co mam ... Mam bardzo dużo i jeśli zachce więcej mogę stracić wszystko ... nie właduje sie w coś nie mając pewności ale coraz częściej sie boje ze będę miała powtórkę z rozrywki ... Wiem że on to nie ty i dzisiaj zostałam o tym zapewniona ... (mam nadzieje ze się różnicie diametralnie... sam fakt że dla niego coś znaczę i on nie boi sie mi tego powiedzieć ... ) Chce móc nareszcie kochać i czuć sie kochana ! Bez przykrych konsekwencji !!
Jestem mu bardzo wdzięczna ze przełamał własne bariery ... nigdy jeszcze nie spędziliśmy ze sobą tyle czasu co dziś ... ja on i moi rodzice ... myślałam ze będzie niezręcznie ale zostałam bardzo miło zaskoczona... już 2 raz w tym tygodniu z jego strony... dziękuję :*
Jestem mu bardzo wdzięczna ze przełamał własne bariery ... nigdy jeszcze nie spędziliśmy ze sobą tyle czasu co dziś ... ja on i moi rodzice ... myślałam ze będzie niezręcznie ale zostałam bardzo miło zaskoczona... już 2 raz w tym tygodniu z jego strony... dziękuję :*
czwartek, 6 grudnia 2012
Mnie juz nie bedzie...
,,Nie spodziewaj się miła,
że będę gdy zechcesz mnie mieć
Ciąży na mnie zła siła,
zasypiam gdzie dorwie mnie sen
Kiedyś nie dane nam będzie razem
Chować się w górach przed zgiełkiem miast
Przepełnieni sobą wzajem,
pod stopami mamy świat
Może zrodzi się pytanie
- Czemu kocham Cię aż tak ?
Odpowiedzią będzie cisza ...
oszalały niemy chuch
Większej ciszy nikt nie słyszał,
teraz wiem gdzie mieszka Bóg...''
że będę gdy zechcesz mnie mieć
Ciąży na mnie zła siła,
zasypiam gdzie dorwie mnie sen
Kiedyś nie dane nam będzie razem
Chować się w górach przed zgiełkiem miast
Przepełnieni sobą wzajem,
pod stopami mamy świat
Może zrodzi się pytanie
- Czemu kocham Cię aż tak ?
Odpowiedzią będzie cisza ...
oszalały niemy chuch
Większej ciszy nikt nie słyszał,
teraz wiem gdzie mieszka Bóg...''
Nie wiem co teraz będzie ... Nie wiem czy kocham czy nie ... Mam marzenia których sama sie boję, boje się wypowiedzieć je na głos, boję się o nich myśleć... wiem tylko jedno ... Nie będzie mnie gdy będziesz mnie naprawdę potrzebować ... (mam nadzieje ze taki czas nastanie, gdy będę Ci niezbędna ... jestem tego prawie pewna) wiem że zostaniesz sam ... nie życzę Ci tego ale tak będzie. Dobrze ze masz prawdziwych przyjaciół.
,,Druga połówka
zawsze musi być twoim
najlepszym przyjacielem''
Amen
wtorek, 4 grudnia 2012
Gala :)
Ale było fajnie :)
Cieszę się ze jednak mnie nie zawiodłeś i mimo wszystko (w ostatniej chwili) zdecydowałeś się jechać :)
Trochę niezręczna sytuacja... cała moja rodzina i wgl ale naprawdę wypad uważam za bardzo udany :) I jestem pod wrażeniem niektórych aspektów :P
Cieszę się ze jednak mnie nie zawiodłeś i mimo wszystko (w ostatniej chwili) zdecydowałeś się jechać :)
Trochę niezręczna sytuacja... cała moja rodzina i wgl ale naprawdę wypad uważam za bardzo udany :) I jestem pod wrażeniem niektórych aspektów :P
niedziela, 2 grudnia 2012
Żałosna
Ja głupia myślałam ze zadzwonisz wieczoram ... jak nie zadzwoniłeś , stwierdziłam ze może popołudniu... Miałam żałosną nadzieje że choc napiszesz jak sie czuje ... To tylko utwierdza mnei w przekonaniu że jestem żałosna ... jak mogłam po tym wszystkim choć mieć nadzieje że coś takiego sie stanie ?
Aleś ty głupia Agnieszko... Pomyślała o sobie z pogardą...
Aleś ty głupia Agnieszko... Pomyślała o sobie z pogardą...
Ajć...
Czuje się troszeczkę zawiedziona ... nie ukrywam ze odrobinkę liczyłam na ten wspólny wypad... no cóż ... (nie wiem czy słusznie) ale mam dziwne wrażenie że coś tu jednak śmierdzi ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)




